Wszyscy wokół próbują pokazać, że nie się nie odnajdziemy. Mówią, że to za daleko, żebym dała sobie spokój, że jestem naiwna, głupia.
Nie ma Cię od prawie trzech tygodni. Myśl o tym co się z Tobą dzieje i w jakim jesteś stanie spędza mi sen z powiek. Żyjesz? Może umierasz z głodu i zimna? Może walczysz o przetrwanie? Może już dawno Cię tu nie ma...? Przez kilka dni żyłam nadzieją, że w końcu Cię zobaczę.
Jedna część mnie mówi daj spokój jakby chciała to już by wróciła,
Inna, podpowiada, że przecież jesteś dzielna i silna, zagubiłaś się i nie potrafisz znaleźć drogi powrotnej.
Żałuję, że nie miałam dla Ciebie czasu i wstydziłam się swoich uczuć. Chciałabym cofnąć czas. Pragnę mieć Cię znów przy sobie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz