niedziela, 13 kwietnia 2014

Rozdział II



    Przed feriami wstąpiłam do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (Ksm-u). Od małego o tym marzyłam. Obiecałam sobie, że gdy trafię do gimnazjum odważę się na ten krok. Tamci ludzie zawsze mi imponowali. Byli śmiali, weseli i oddani sobie nawzajem. Muszę przyznać, że niewiele minęło się to z prawdą. OGROMNĄ przyjemność sprawiało mi każde ze spotkań, na których rozmawialiśmy o naszych poglądach religijnych i każdy mógł bez obaw wyrazić swoje zdanie. W ferie zaplanowaliśmy bardziej rozrywkowe zebrania, co oznaczało ZABAWĘ.
    Chwilę przed pierwszym feriowym spotkaniem przyszła po mnie Camil z jakąś koleżanką. Chciały wyciągnąć mnie na dwór. Pozwoliłam im mnie odprowadzić pod plebanie. Przed blokiem okazało się, że idą z nami Matt i jego kolega. Ruszyliśmy, więc całą ekipą w stronę kościoła.
    Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że jestem za wcześnie, więc postanowiłam iść z nimi do baru, żeby nie stać na mrozie. Po kilku minutach spędzonych w lokalu musiałam iść. Gdy poinformowałam o tym wszystkich, zaczęli zachęcać mnie żebym została, ale Matt zrozumiał, że nie żartuję i naprawdę idę- wskazał mi drzwi i zapytał czy wyjdę sama, czy ma mi pomóc. Zaskoczona taką reakcją poszłam do ludzi, którzy pomagają zapomnieć, przy których mogę czuć się swobodnie, śmieć się do woli i żartować a oni nie będą mi kazali wypier*alać , gdy powiem, że robię coś innego niż spotykanie się z nimi.
   Następnego dnia gdy pisałam z Mattem,:
    - Siemka co tam?- zaczęłam
    - Co ty ode mnie chcesz?- dostałam odpowiedź od chłopaka
    - O co chodzi? Chciałam tylko zapytać czy idziemy gdzieś dzisiaj?
    - Idź do tych swoich znajomych z KSMu a od nas się odwal. Ty masz na nas wyj**ane i my na ciebie też!

 W tym momencie nie wiedziałam co mam powiedzieć. Przecież nie zostawiałam ich samym sobie. Prawdę mówiąc czułam się wtedy jak piąte koło u wozu. Na szczęście przed potokiem łez uratował mnie dzwonek do drzwi. Za nimi stali Camil i Matt. Pojawiła się nadzieja, że to wszystko były jaja, niestety chłopak temu zaprzeczył, a moja przyjaciółka powiedziała mi prosto w twarz, że poczuła się wystawiona. To była nasza pierwsza rozmowa, w której każda z nas powiedziała co myśli. Oboje zapoznali się z moimi argumentami w tej sprawie. To one sprawiły, że Camil zrozumiała, że nie musi czuć się zagrożona, że na pewno nie odstawie jej na boczny tor i tak zostanie, aż do końca. Niestety Matta nie przekonały moje argumenty- obraził się. I od tamtej pory jest ciężko...
 

Rozdział I



 
    Matt wydawał się równym gościem. Był przystojny, dojrzalszy od innych chłopakach w swoim wieku, zabawny i lubiany przez wszystkich. Zawsze mi się podobał jednak nie sądziłam, że kiedyś będziemy choćby dobrymi kolegami. Niemal skakałam z radości kiedy ujrzałam jego nazwisko na liście osób mojej klasy. Jednak jedna rzecz nie dawała mi spokoju: jedyną osobą, którą znałam była Alex. W podstawówce byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami, ale później wszystko się posypało. Pocieszałam się tym, że Matt jest ze mną w klasie i na pewno uda mi się go bliżej poznać...
 
 
    Poznałam go osobiście ostatniego dnia wakacji. Wraz z Camil i Lisą świetnie się bawiłyśmy w jego towarzystwie.
                                                             
 Nawet nie zauważyłam kiedy upłynął pierwszy semestr nauki. Po świętach czekała mnie impreza urodzinowa. Postanowiłam zaprosić Matta, Lisę i Camil i jeszcze trójkę dobrych znajomych. Matt zdecydowanie rozluźniał atmosferę i potrafił sprawić, że każdy czuł się swobodnie, gadaliśmy i śmialiśmy się przy wygłupach piłkarza. Zabawę psuł jedynie Scott, który zamulał przed kompem (niestety muszę dzielić z nim pokój) marudził, że nie lubi Matta, który ciągle się z niego naśmiewa.
Tydzień później Matt robił imprezie urodzinową, na którą zaprosił tę samą ekipę z którą bawił się u mnie.

     Nigdy nie przeszło mi przez myśl, że mogę stracić Matta






sobota, 12 kwietnia 2014

O czym będzie?


    


    Niezauważalna to forma pamiętnika, który pisze Kate. Wszystko co tu napisze będzie oparte na moich osobistych doświadczeniach i odczuciach. Chce pokazać, jak czuje się człowiek idący pod prąd. 
    Bohaterowie:

Kate- nastoletnia dziewczyna, niedawno trafiła do gimnazjum, znajdując się w klasie bez Lisy, próbuje odnaleźć się w nowym środowisku, wspierają ją przyjaciółki: Lisa i Camil. Jest niezdecydowana, nie potrafi pogodzić przyjaciółek. Czuje się coraz bardziej samotna. Jest osobą wierzącą i otwarcie się do tego przyznaje. 

Lisa - zna Kate od pierwszej klasy. Wie o niej wszystko. Czasem jest zbyt porywcza. Lubi towarzystwo chłopców. Zgrywa twardzielkę. Często zbyt koloryzuje swoje opowieści co sprawia, że nie jest lubiana przez niektóre koleżanki między innymi Camil.

Camil- zna Kate od prawie roku mimo to wie o niej dużo (jeśli nie wszystko). Zawsze jest przy niej i wspiera ją. Mimo tak krótkiej znajomości są najlepszymi przyjaciółkami.


Kate




Camill


Lisa












            Matte- ma mnóstwo przyjaciół, zapalony piłkarz mimo ciężkiej kontuzji ciągle marzy o karierze sportowca. Chodzi z Kate do tej samej klasy.

          Scott- brat Kate. Kocha ją, ale woli ją ranić. Jeździ konno i to na niego rodzice wydają najwięcej pieniędzy. Kate jest o niego zazdrosna i czasem wolałaby być jedynaczką.

           Alex- koleżanka Kate. Chodzi z nią do tej samej klasy.

Matte












Scott
Alex